Translate

sobota, 12 lutego 2011

Pierwszy kwiatek

Siedziałam cały dzień i męczyłam się, aż wpadłam na to, że chyba za bardzo go wypchałam. Efekt końcowy jest taki:


Powstał jako ozdoba płaszcza, jak to się dziś ładnie mówi w kolorze kamelowym;)

9 komentarzy:

  1. a to Ci niespodzianka .... ;DDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawie jak kinder surprise;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Do mojego płaszcza w sam raz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Znaczy się chciałabyś taką?;D Da się zrobić mam jeszcze wszystkie materiały, dużo materiałów;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, jakby Ci to powiedzieć...Kasia już Cię ubiegła ;)
    Posiadam taką broszkę już od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wcale mnie to nie martwi, ja też mam od Kasi taką broszkę, co więcej to Kasia można powiedzieć nauczyła mnie jak takie robić:)

    OdpowiedzUsuń
  7. :)
    Ja tylko na Kasika mogę liczyć, bo sama jestem antytalent do takich rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w porównaniu z Kasią też jestem antytalent;)

    OdpowiedzUsuń
  9. co Ty tu za głupoty wypisujesz jaki antytalent sliczne karteczki robisz :)

    OdpowiedzUsuń